Odżywcze mleczko do demakijażu- Macrovita

Witajcie:) Nie było mnie kilka dni, wszystko przez ciężką sesję. Na szczęście mam dziś trochę wolnego czasu i mogłam tu zajrzeć. Pomyślałam, że napiszę recenzję mleczka do demakijażu, którego używam codziennie od kilku tygodni. Mam już opinię na jego temat i chętnie się nią z Wami podzielę:)

Mleczko dostałam do przetestowania od marki MACROVITA, wcześniej nie używałam ich kosmetyków. To Grecka marka, która jest dostępna głównie w aptekach i sklepach ekologicznych. W Polsce można je dostać w sklepie internetowym, asortyment jest duży, możecie to sprawdzić tutaj.

Składniki kosmetyków MACROVITA pochodzą głównie z  upraw ekologicznych nadzorowanych przez profesjonalistów. Są wolne od szkodliwych, chemicznych substancji.  
Kosmetyki przeszły pozytywnie testy dermatologiczne, są przebadane pod względem ich składu makrobiotycznego. 
Są przyjazne dla środowiska i nie testowane na zwierzętach.



MACROVITA CLEANSING MILK to odżywcze mleczko do demakijażu z bio- oliwą z oliwek i bio- nagietkiem. Opakowanie z pompką zawiera 200 ml kosmetyku, taki aplikator jest bardzo wygodny w użyciu. 
Jest bogate w ekstrakty roślinne pochodzenia ekologicznego. Na liście składników znajdziemy między innymi: oliwę z oliwek, nagietka, białą herbatę, aloes, słonecznik, witaminę E oraz prowitaminę B5. Więcej na temat składników możecie przeczytać TUTAJ.


Jak się sprawdziło mleczko?
Dobrze radzi sobie z makijażem, delikatnie i skutecznie oczyszcza skórę. Co najważniejsze nie podrażnia oczu. Zmywa mój tusz do rzęs  z Lavery, nie wiem czy nadaje się do wodoodpornych kosmetyków, bo takich nie używam. Jest gęste i wydajne.
Jedyne zastrzeżenie mam do zapachu, mimo wielu naturalnych składników, pachnie dość intensywnie i mało naturalnie. Nie ma to jednak większego znaczenia, bo po zmyciu go, nie czuję zapachu. 
Jestem zadowolona z tego kosmetyku, cena jest dość przystępna, w promocji możemy je dostać za 36,50 zł.
Chętnie wypróbuję kolejne kosmetyki z Macrovity, mam już kilka na oku:)



Dziś dostałam przesyłkę od marki Love me Green.
W paczuszce znalazłam kram do twarzy na noc, olejek do masażu i kilka próbek. Uwielbiam ich szatę graficzną. Już same opakowania wyglądają zachęcająco. Mam nadzieję, że dobrze się sprawdzą:) Może już ich próbowałyście?



Dajcie znać czy może miałyście już do czynienia z tymi kosmetykami? Chętnie poznam Waszą opinię.
Pozdrawiam:)

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger