poniedziałek, 30 marca 2015

Chrzan- polski superfoods

Cześć!


Chrzan dziś kupowany jest głównie z słoiczku. Od dawna szukam takiego z dobrym składem, ale bez mleka jeszcze nie znalazłam. Dlatego kupuję i ucieram świeży korzeń, bo lubię jego ostry smak. Dawniej chrzan był cenioną rośliną i naturalnym antybiotykiem. Obecnie potwierdzono jego właściwości antywirusowe, bakteriobójcze, grzybobójcze, a także wykrztuśne i antynowotworowe. Jest łatwo dostępny i warto mieć go w kuchni. 

Chrzan pospolity to wieloletnia bylina z rodziny kapustowatych. Jest bardzo odporna na siarczysty mróz i susze. Roślina może przeżyć nawet kilkadziesiąt lat. Chrzan zawiera składniki mineralne- potas, wapń, fosfor, magnez, żelazo, mangan, sód, cynk, siarkę, fosfor, a także  błonnik oraz witaminy, głównie A, B, B1, B2, C, E. Jest warzywem mało kalorycznym w 100g ma tylko 70 kalorii. 



Często zachwycamy się superfoods (super żywnością) z drugiego końca świata i nie doceniamy tego co mamy pod ręką. Chrzan został dokładnie przebadany przez naukowców i potwierdzono jego właściwości zdrowotne. Wbrew pozorom nie jest znany tylko u nas, jest popularny w bardzo wielu krajach. Wykorzystuje się go do celów spożywczych, leczniczych, a także konserwujących.

Liście chrzanu służyły dawniej do zabezpieczania żywności przez szybkim psuciem. Owijano nimi chleb i mięso, dzięki temu zachowywały świeżość, za sprawą zawartych w liściach glikozydów siarkocyjanowych, które niszczą wirusy, bakterie i grzyby. 
Chrzan ma dużą zawartość witaminy C, dzięki czemu zwiększa odporność organizmu. To nie jedyna jego zaleta, jest lekarstwem na wiele dolegliwości:
  •  niszczy wolne rodniki,
  •  łagodzi objawy przeziębienia (katar, zapalenie zatok),
  •  ma na działanie odkażające i rozgrzewające,
  •  zapobiega i łagodzi objawy infekcji,
  •  rozrzedza krew i usprawnia jej krążenie,
  •  pobudza przemianę materii i wspomaga odchudzanie,
  •  obniża poziom cholesterolu,
  •  działa moczopędnie i jest  zalecany w leczeniu kamicy nerkowej,
  •  wspomaga leczenie anemii,
  •  odkwasza organizm,
  •  oczyszcza z toksyn,
  •  zapobiega osteoporozie,
  •  łagodzi bóle reumatyczne,
  •  przeciwdziała zaparciom,
  •  odkaża jamę ustną i zapobiega paradontozie.

      W wielu krajach chrzan uznawany jest za lek. Warto stosować go w swojej kuchni. Świeży chrzan jest łatwo dostępny, jego korzeń powinien być jędrny, twardy i mieć wyraźny zapach. Można używać  go jako przyprawę, dobrze komponuje się z ziemniakami, burakami i jabłkami. Jest dobrym dodatkiem do zup, sałatek, surówek i kanapek. Jest ostry i trzeba uważać z jego ilością.

Surowy, świeżo starty chrzan jest najzdrowszy, ale w takiej postaci zjemy go niewiele. 
Polecam kilka przepisów:

Chrzanowa pasta z fasoliklik,

Zupa z zielonego groszku z wasabi, ale robię ją z chrzanem- klik,

Krem z kalafiora z makiem i chrzanem-klik ,

Zupa ziemniaczano- jabłkowa z chrzanemklik,

Chrzanowy krem z groszku i kalarepyklik


Lubicie chrzan? Może polecicie jakieś inne przepisy?

Pozdrawiam!

niedziela, 29 marca 2015

Podsumowanie tygodnia

Cześć!


Wiosna pełną parą:) Po deszczowym weekendzie pojawi się pewnie jeszcze więcej kwiatów. Miałam pracowity i zabiegany tydzień, ale taki widok mnie zachwycił i musiałam zrobić zdjęcie:)



Eksperymentalne curry z ciecierzycą, burakami i mleczkiem kokosowym- wyszło pysznie:)



Przesyłka od Uzdrowiska Rabka, masło antycellulitowe i peeling do ciała. Już zaczęłam testowanie, może próbowałyście?


Nawet nie wiedziałam, że we Wrocławiu trwa właśnie Eko jarmark. Zaciekawiło mnie stoisko marki Trawiaste. Surowe, wegańskie kosmetyki, wcześniej o nich nie słyszałam. Nie miałam za wiele czasu, ale mam nadzieję, że uda mi się jeszcze wrócić. Mają też stroną internetową- klik


Kupiłam żel do mycia zębów z popiołem, glinką i czarnym pieprzem. Używam go od kilku dni i jestem bardzo zadowolona. 25 zł za 100 ml to całkiem dobra cena. Myślę, że wystarczy mi na bardzo długo. Znacie tą markę? 


Zapasy z helfów tym razem dla mojej mamy, nie wypatrzyłam nic dla siebie.


Wielkanocne wystawy, już nie mogę się doczekać kiedy pojadę do domu na Święta:)



Przypominam o rozdaniu- KLIK, do piątku jest jeszcze czas na zgłoszenia. Powodzenia:)


Butelki z logo Ekocentryczka są teraz w promocji, jeśli ktoś ma na nić ochotę- KLIK:)


Udanego tygodnia!

piątek, 27 marca 2015

Antybakteryjny żel do dłoni- DIY

Cześć!

Żel antybakteryjny lubię mieć pod ręką, jednak z sklepach znajdziemy mnóstwo kolorowych, chemicznych preparatów na bazie alkoholu. Nie znalazłam wśród nich nic dla siebie. Lubię piankę antybakteryjna z Bentley Organics- KLIK, niestety nie jest łatwo dostępna i dość droga.
Długo kombinowałam i udało mi się zrobić coś skutecznego, co dobrze odświeża ręce. Wykorzystałam właściwości antybakteryjne olejków eterycznych. Nie jest to silnie dezynfekujący żel, którego można użyć po wizycie w szpitalu, ale na co dzień dobrze się sprawdza:)



Wybrałam cztery olejki eteryczne:
Pomarańczowy- antyseptyczny, pełen antyoksydantów, dodatkowo pięknie pachnie:)
Lawendowy- antybakteryjny, antywirusowy,
Goździkowy- antybakteryjny,
Cynamonowy- antybakteryjny, antygrzybiczny.

Olejki zmieszałam z żelem aloesowym, można go znaleźć w wielu sklepach zielarskich i tych z półproduktami, np. tutaj. Nie jest drogi i ma wiele zastosowań. 


Właściwości aloesu:

  • silnie nawilża skórę,
  • chroni i odbudowuje naskórek, również jego głębsze warstwy,
  • odbudowuje  Naturalny czynnik nawilżający (NMF) oraz płaszcz lipidowy skóry,
  • działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie,
  • likwiduje podrażnienia (skóra wysuszona i podrażniona detergentami, parzona słońcem, zniszczona środkami chemicznymi),
  • łagodzi reakcje alergiczne,
  • pobudza produkcję kolagenu,
  • lekko złuszcza na naskórek,
  • likwiduje przykry zapach potu.



Składniki:
30 ml żelu z aloesu
15 kropel olejku eterycznego z pomarańczy
10 kropel olejku eterycznego z lawendy
10 kropel olejku eterycznego z cynamonu
5 kropel olejku eterycznego z goździków
pojemnik z pompką (użyła takiej- klik)

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i przekładamy do czystego pojemnika z pompką. 

Żel nie wysusza rąk, jest przyjemny w użyciu i przyjemnie pachnie. Możecie użyć olejków w innych proporcjach, lub zamienić je na inne o podobnych właściwościach antybakteryjnych. Bardzo go lubię i czasem zastępuje mi krem do rąk. Można używać go też dla dzieci. Jest bezpieczny i całkowicie naturalny:) Noszę go w torebce i uzupełniam buteleczkę kiedy się skończy. Wolę mniejsze opakowanie, bo nie obciąża za bardzo i tak przepełnionej torebki:) Mam nadzieję, że przepis Wam się spodoba.

Macie sprawdzony żel antybakteryjny?

Pozdrawiam!