niedziela, 23 listopada 2014

Tydzień w zdjęciach

Cześć!

Tydzień temu miałam sporo gości i nie miałam czasu zrobić podsumowania tygodnia. Trochę się ochłodziło, ale nie na tyle żeby zrezygnować z jesiennych spacerów:)




Pyszności w Machina Organika we Wrocławiu, mogę iść tam w ciemno i zawsze zjem coś dobrego:) Zawsze ze znajomymi zamawiamy różne desery, żeby spróbować każdego. Tym razem najpyszniejsza była tarta jabłkowa z cynamonowym kremem, pewnie z nerkowców. Reszta też mi smakowała:)










Powrót do cynamonowego peelingu marki Clochee, więcej na jego temat pisałam TUTAJ. Pachnie i działa rewelacyjnie, polecam jeśli będziecie miały okazję go spróbować.



Krem do rąk Lavera bardzo dobrze nawilża i ma delikatny zapach, będę do niego wracać, ale na razie mam inne kremy do rąk. Może jakieś polecacie? Zimą nigdy ich za wiele.  



Pobiegłam 11 km w biegu Niepodległości, pogoda była wiosenna:) 



Nowy gadżet do łazienki:) Nie mogłam go sobie odmówić, klepsydra odlicza 3 minuty, czyli tyle ile powinno myć się zęby. Znalazłam ją w Rossmannie w dziale dziecięcym za 3,99 zł:)



Udanego tygodnia! Pozdrawiam!

piątek, 21 listopada 2014

Dyniowy eliksir

Cześć!

Dyniowe latte co roku o tej porze kusi wszystkich miłośników kawy, ale nie każdy ją pije. W tym ja, więc wykombinowałam cudowny dyniowy napój:) Już sam kolor sprawia, że się uśmiecham. Smakuje rewelacyjnie, jeśli lubicie cynamonowe i korzenne aromaty będziecie zadowoleni:)


Bazą jest puree z pieczonej dyni, rozgrzewam piekarnik  do 200 stopni i wkładam przekrojoną dynię na 30 minut. Po tym czasie wyjmuję i zostawiam do ostygnięcia. Następnie blenduję na gładką masę z odrobiną wody. 


Dynię doprawiam cynamonem, wanilią i odrobiną imbiru. Laskę wanilii można zastąpić ekstraktem z wanilii. Całość posłodziłam miodem lawendowym:)



Składniki (na 3-4 porcje):
- mała dynia,
- szklanka mleka roślinnego (dodałam owsiane z Rossmanna, ale może być domowe),
- płaska łyżeczka cynamonu,
- kawałek imbiru (około 0,5 cm, starty na tarce, może być też          suszony, jeśli nie macie świeżego,
- pół laski wanilii (lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii),
- łyżka miodu.

Puree z dyni mieszany z mlekiem roślinnym i przyprawami, podgrzewamy na małym ogniu do momentu kiedy będzie napój będzie ciepły. Jeśli będzie za gęste można dodać trochę wody, albo mleka roślinnego. Na koniec dosładzamy miodem według uznania.
To ostatnio mój ulubiony przysmak:) Mam nadzieję, że Wam też będzie smakował.



Pozdrawiam!

czwartek, 20 listopada 2014

Burt's Bees-cytrynowy olejek do ciała

Cześć!

Cytrusowe i korzenne zapachy dominują teraz w mojej łazience:) Lubię olejki do ciała, skutecznie nawilżają i pielęgnują skórę. Zawsze przy wyborze kieruję się zapachem i naturalnym składem. Tym razem padło na cytrynowy olejek marki Burt's Bees z witaminą E




Olejek intensywnie pachnie cytryną dobrze nawilża i szybko się wchłania. Można stosować go na ciało, lub jako dodatek do kąpieli. Zapach długo utrzymuje się na skórze. W składzie znajduje się wiele wartościowych olejów na czele z olejem ze słodkich migdałów. Skóra jest po nim gładka, nawilżona i pachnąca. Szkoda tylko, że olejek jest taki mały, 115 ml to niewiele jak na kosmetyk do ciała. 

Skład:
prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, citrus medica limonum (lemon) oil, triticum vulgare (wheat) germ oil, tocopherol, rosmarinus officinalis (rosemary) leaf extract, glycine soja (soybean) oil, canola oil (huile de colza), citronellol, limonene.






Odkryłam niedawno, że kosmetyki Burt's Bees są już dostępne u nas:) Duży wybór znalazłam TUTAJ, wcześniej widziałam je tylko na aukcjach. Nie są tanie, ale od czasu do czasu będę próbować nowości, bo uwielbiam tę markę:)




Jakie są Wasze ulubione olejki do ciała?

Pozdrawiam!