Kubeczek mooncup-moja opinia

Po kilku miesiącach używania kubeczka menstruacyjnego mogę wreszcie przedstawić Wam swoją opinię.

Firma Mooncup to brytyjska marka, która produkuje kubeczki menstruacyjne z sylikonu medycznego. Firmie przyświeca ekologiczna idea, zmniejszają ilość comiesięcznych toksycznych odpadów związanych z menstruacją.  Panie tworzące markę stawiają na ekologię w domu i w biurze. Budynek firmy jest w 100% napędzany energią odnawialną, zespół kupuje żywność ekologiczną, do pracy dojeżdżają rowerem lub chodzą pieszo. To dla nich świetna wizytówka!
Każdy z kubeczków mooncup ma wieloletnią trwałość- około 5 lat, tego jeszcze nie jestem z stanie jeszcze potwierdzić, ale po trzech miesiącach nie ma śladów użytkowania. Przychodzi do nas zapakowany w biodegradowalny kartonik, który jest zadrukowany warzywnym tuszem. W środku znajduje woreczek z organicznej bawełny, w którym przechowujemy kubeczek mooncup.

Kiedy usłyszałam o nim po raz pierwszy pomyślałam, że to chyba nie dla mnie.. z czasem czytałam wiele pochlebnych opinii. Stwierdziłam, że muszę przynajmniej spróbować, jeśli się nie sprawdzi będę miała swoje zdanie na ten temat.
Okazuje się jednak, że w ciągu trzech miesięcy zupełnie zapomniałam o podpaskach. Nawet te bawełniane poszły w odstawkę..Kubeczek się sprawdził :)




Wybrałam rozmiar B przeznaczony dla kobiet przed 30 rokiem życia, które nie rodziły naturalnie. Kubeczek w pierwszej chwili wydał mi się duży. Pierwsze próby aplikacji były dość niezdarne, wymagało to cierpliwości, ale w końcu doszłam do wprawy. Wystarczy odpowiednio zwinąć kubeczek i aplikacja jest o wiele łatwiejsza. Początkowo kilka razy kubeczek nieprzyjemniej się zassał, teraz już się to nie zdarza, ale nie było to przyjemne uczucie.



Na opakowaniu znajdziemy dokładną instrukcję, wystarczy chwila żeby umieścić kubeczek. Byłam mile zaskoczona komfortem. W ogóle nie czuć jego obecności w naszym ciele. To dla mnie bardzo ważne, mogę swobodnie ćwiczyć, biegać i pływać. Nie mam też obaw, żeby używać do w nocy. Nic się nie wylewa.
Opróżniam kubeczek kiedy mam dostęp do bieżącej wody tuż obok. Jest to niemożliwe w miejscach publicznych, ze względu na zachowanie higieny.
Kubeczka nie trzeba jednak opróżniać często. Na początku trochę się obawiałam, ale teraz kiedy jestem cały dzień poza domem też go zakładam. Niektóre kobiety opróżniają kubeczek jedynie dwa razy w ciągu dnia. Producent podaje żeby robić to co 4-8 godzin.
Co miesiąc wygotowuje kubeczek przed pierwszym użyciem, można to robić co kilka miesięcy, ale najwyżej nie przetrwa mi pięciu lat.
Już po roku koszt mooncupa zwraca się z nawiązką. Warto się zastanowić nad jego zakupem. Zainteresowani znajdą go TUTAJ.




Mooncup jest całkowicie bezpieczny dla zdrowia, nie zawiera rakotwórczych dioksyn, farb, plastiku, pestycydów ani wybielaczy, nie zostawia szkodliwych substancji na ścianach pochwy.
Żadna z moich znajomych do tej pory o nim nie słyszała, koleżanki krzywią się kiedy je o pytam czy wiedzą coś na temat kubeczka menstruacyjnego. Nie ma się co dziwić, bo nie jest on szeroko dostępny, w Polsce można go znaleźć jedynie w internecie. Informacje na jego temat rzadko pojawiają się w gazetach, można o nich przeczytać jedynie w gazetach zajmujących się tematyką ekologiczną.

Można o nim powiedzieć wiele dobrego, ale jak wszystko ma swoje wady. Jest drogi, chociaż z czasem oszczędzamy nie każdy ma ochotę zapłacić 99 zł.
Odpowiednia aplikacja wymaga cierpliwości na początku użytkowania, kubeczek trzeba ustawić pod odpowiednim kątem. Koniecznie trzeba pamiętać i higienie, o wygotowaniu i dokładnym myciu każdego dnia. Dla mnie wyciągnie kubeczka jest mało komfortowe, może z czasem nie będę miała z tym problemów. Właściwie nie mam innych zastrzeżeń.
Jestem ciekawa czy któraś z Was używa kubeczka? Jakie są Wasze opinie?

Zachęcam Was do odwiedzenia strony ekokobieta i do przeczytania wywiadu z Natalią , która prowadzi ten portal.

Pozdrawiam:)




Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger