Różana maska Khadi

Marki Khadi  nie trzeba przedstawiać, lubię ich całkowicie naturalne kosmetyki. Ajurwedyjskie receptury pięknie pachną ziołami, do tego mają estetyczne opakowania.
Tej maski do twarzy używam z przyjemnością, to już moje czwarte opakowanie. Chętnie sięgam po kosmetyki z różą w składzie, dobrze działa na moją skórę:)  Nawilża, odżywia, regeneruje, odmładza i pielęgnuje. Jest dobra do każdego rodzaju cery.
Obok płatków róży w składzie znajdziemy też olej sezamowy, lukrecję, rumianek, papaję, glinkę oraz mieszankę egzotycznych ziół.
W opakowaniu znajduje się 50 g. sproszkowanej maski.


Maska świetnie oczyszcza skórę, zmywając maskę warto lekko wmasować ją w skórę i zrobić delikatny peeling. Ma w sobie wiele naturalnych antyoksydantów. Pobudza skórę do regeneracji.
Bardzo lubię jej ziołowy zapach.
Więcej informacji możecie znaleźć na stronie producenta.


Do wykonania potrzebujemy 1 łyżeczkę proszku i 1-2 łyżeczki hydrolatu, najchętniej dodaję różanego, jeśli mi go zabraknie dodaję jakikolwiek inny. Zamiennie można też użyć wody. Zwykle wlewam jeszcze kroplę oleju arganowego. Producent sugeruje większą ilość proszku, ale dla mnie jedna łyżeczka jest wystarczająca.
Skład jest bardzo bogaty i nie potrzeba dodawać niczego więcej do maski.
Jedna porcja wystarcza mi na pokrycie twarzy i szyi. Zostawiam ją na 15-20 minut. Po zmyciu skóra gładka i mięciutka, czysta i promienna.
Opakowanie wystarcza na 25 do 30 zastosowań.
Nigdy nie próbowałam innych wersji, kilka razy miałam kupić inną maskę, ale w końcu zawsze decydowałam różaną. Próbowałyście innych?


Jest Was już 400! Dziękuję!!
:)


Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger