sobota, 7 stycznia 2012

Pasty do zębów

Na każdym kroku trzeba być czujnym. Nie dość, że w pastach czai się SLS, to jeszcze wiele innych substancji, których trzeba unikać. Okazuje się, że fluor zawsze chwalony i polecany do codziennej ochrony zębów jest toksyczny. Dla dzieci wręcz szkodliwy, a po 20 roku życia całkowicie zbędny. W rezultacie może nas doprowadzić nawet do choroby stawów! Fluor ma zły wpływ na układ nerwowy i odpornościowy, zwłaszcza i małych dzieci, które połykają pastę. 
Fluor jest głównym składnikiem leków psychotropowych. Skutecznie zwalnia procesy umysłowe. A przecież oprócz past, fluoryzowana jest także woda. Nie ma co panikować, może lepiej zmienić pastę. Sama woda nie powinna nam zaszkodzić, ale nadmiar fluoru jest szkodliwy. Belgia już kilka lat temu jako pierwszy kraj na świecie zabroniła stosowania fluoru. 
Nie wiem czy ciągle w szkołach podstawowych dalej są akcje fluoryzowania, ja je dobrze pamiętam.

Zmieniłam pastę już dawno, ale zupełnie z innych powodów, żeby uniknąć SLS, czytając różne źródła dotarłam do takich informacji.

Warto zmienić pastę drogeryjną na bardziej naturalną, roślinną.
Tu mogę polecić markę Weleda

Ten żel bardzo mi odpowiada, uwielbiam Weledę i mam do niej zaufanie. Nie znajdziemy tu środków czynnych powierzchniowo, pieniących substancji i innych zbędnych składników. Zawiera wyciągi z roślin oraz naturalne olejki eteryczne. Prosty skład i dobre działanie. Wypróbowałam wszystkie 4 rodzaje. Nie polecam wersji niebieskiej- to pasta solna, którą wykończyłam niedawno i pewnie do niej nie wrócę. Smak był dla mnie okropny.
Pasty nie smakują jak te popularne, ale ja szybko się przekonałam i do innych nie wrócę. Wybór jest spory i na pewno każdy znajdzie coś odpowiedniego.

Lubię miętowy posmak po umyciu zębów, dlatego zdecydowałam się na pastę z Lavery.

 Bardzo ją polubiłam, teraz zauważyłam, że zawiera śladową ilość fluoru,  poza tym ma certyfikowany skład i dobrze działa. Pewnie wrócę później do Weledy chyba, że znajdę coś równie dobrego.
A Wy jakich past używacie? Może coś doradzicie?

19 komentarzy:

  1. Oczywiście, że doradzimy! Aktualnie mam goździkową pastę firmy Dabur. Trochę się nie mogę do niej przyzwyczaić. Wcześniej używałam Himalaya Herbals - cud, miód i orzeszki! Najlepsza pasta pod słońcem. Ziołowa, wydajna, zostawia miły posmak. Tą drugą polecam z czystym sercem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno temu kupiłam pastę z Himalaya Herbals,rzeczywiście w smaku dobra,ale ma sls i więcej do niej nie wracam. Marka ma jakieś certyfikowane kosmetyki,reszta niestety naszpikowana jest chemią i nie warta uwagi.

    Pasta goździkowa może być ciekawa! Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że cenimy te same pasty. Jeśli chodzi o Weledę używam wszystkich, które mają. Lavera mniej mi odpowiada. Cenię Logodent oraz Sante. Ten cennny post zamieszcam na FB.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za komentarz:) Chętnie przetestuję inne pasty, chociaż z Weledy zawsze będę wracać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. a gdzie w Polsce można pastę Weledy kupić?
    J.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tu na przykład:

    http://organeo.pl/pol_m_Pielegnacja-twarzy_Pasty-do-zebow-114.html

    http://www.kosmetyki.snysny.pl/pasty-zebow-weleda-c-37_49_48.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uzywam naturalnej pasty firmy L'angelica Swiezy Oddech. zawiera bazylie, miete, i na prawde odswieza oddech:) kupuje ja glownie dlatego ze jest tania, a jednoczesnie ma dobry sklad. jest tez druga wersja, ktora takze wyprobowalam, ma wiecej ekstraktow z ziol. te dwie pasty maja wloski certyfikat ICEA, i tylko one sposrod innych produktow L'angelici sa naturalne.
    teraz mam zamiar przerzucic sie na Welede:) po przestudiowaniu skladu wydaje sie byc najlepszy i jest dosc krotki. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za informację, rozejrzę się za tymi pastami.

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym momencie używam ajurwedyjskiej pasty Dabur z bazylią, wcześniej z neem i bardzo polecam. W smaku zupełnie przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te pasty Dabur tez maja SLS:(

      Usuń
  10. Ja używałem ostatnio pasty Urtekram, ale bardzo słabo się pieni.

    OdpowiedzUsuń
  11. a próbowałaś pasty Argiletz? na bazie glinki bez sorbitolu bez fluoru. ta weleda ma cos dużo składników nie do końca mi zanych

    OdpowiedzUsuń
  12. a co sądzisz o paście firmy Ziaja?

    OdpowiedzUsuń
  13. Od 4 lat ajona bez fluoru i z zębami wszystko super - niczego w tym względzie nie zmienię. Nawet przyznam, że ze stanu moich zębów jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, też odstawiłam fluor kilka lat temu i zęby są w bardzo dobrym stanie:)

      Usuń